sobota, 15 grudnia 2012

Ponadczasowy jeans

Podczas jednego z naszych pierwszych "szyciowych spotkań" (niezmiennie nasuwa mi się skojarzenie z "kołem gospodyń wiejskich". W każdym razie zasada jest ta sama: pogadać i przy okazji zrobić coś fajnego) zaprojektowałyśmy torby - pufki. Miały być wesołe i uniwersalne. I bez problemu pomieścić format A4. Wybrałyśmy jeans, który jest zawsze na czasie i prawie do wszystkiego pasuje.
Okazało się, że rezultat naszej pracy bardzo przypadł dziewczynom do gustu. Wygląda tak:



Kolejna mała prosta torebeczka


 
 
 

czwartek, 13 grudnia 2012

Małpy

Małpy skaczą niedościgle, małpy robią małpie figle...

Pewnego zwyczajnego dnia Marzena zaprezentowała mi niezwykłą torbę z małpą. Przyznajcie- buzia sama się śmieje (mimo smutnej miny małpy). Na poprawę humoru polecam wszystkim małpie listonoszki z pięknym, kolorowym i bardzo wesołym wnętrzem. Tkanina: zamsz alicante, bawełniana podszewka. Zapięcie magnetyczne, regulowana długość paska. Można prać ręcznie w letniej wodzie i delikatnym detergencie. Prasować przez ściereczkę.






sobota, 8 grudnia 2012

Portfeliki

Z portfelikami bylo tak: pewnego dnia moi chłopcy "odkryli" pieniądze, czyli fajne, okrągłe przedmioty różnej wielkości, z różnymi cyferkami, które na dodatek można wymienić na inne ciekawe przedmioty. Na początku największym powodzeniem cieszył się "numer dwa", bo po wrzuceniu go do skrzynki, wylatywały z niej kulki z kolorowymi "mazidlami", które ześlizgiwały się ze ścian. Podczas wakacji nad morzem, caly pokój oblepiony byl tym paskudztwem.
Następnym etapem było "zbieranie" pieniędzy, czyli wyłudzanie ich od wszystkich gości. I wtedy to portfeliki okazały się wprost niezbędne. Uszyłam od razu dwa, dla jednego z piratem, dla drugiego ze statkiem. A potem już poszłoo....









Kosmetyczki

Czy w Waszych torebkach też panuje taki bałagan? Nie wiem jak to się dzieje, ale ja w mojej nigdy nic nie mogę znaleźć. Szukając pomadki ochronnej wyjmuję po kolei: samochodziki resorowe (w naprawdę zaskakującej ilości), elementy puzzli, pojedyncze cukierki, pojedyncze rękawiczki dziecięce, gadżety z kinder niespodzianek i wiele innych pożytecznych przedmiotów. A pomadki ani widu, ani słychu.
Ostatnio udało mi się wprowadzić trochę porządku, dzięki kosmetyczce uszytej według schematu z "Przytulnych dekoracji". Nie za duża, nie za mała, po prostu w sam raz do torebki.
Kosmetyczka - teraz już dla mnie też ważna rzecz. Więc uszyłyśmy ich z Marzeną całkiem sporo, w różnych kształtach i wielkościach, z różnych kolorowych materiałów (część pochodzi z poznańskiej NITKI, część dostałam od Agnieszki z Holandii, której przy okazji gratuluję narodzin córeczki!!!). Niektóre możecie zobaczyć na naszych zdjęciach.




















poniedziałek, 3 grudnia 2012

Małe, niekoniecznie czarne...

Do czego potrzebna jest dziewczynie mała torebka? Cóż, przyda się na każde wyjście, na które nie musi zabierać ze sobą wszystkich książek i zeszytów (choć książka o formacie A5 bez problemu w torebce się zmieści). Sama zabieram małą torebkę na spacer z chłopakami, mieści akurat kosmetyczkę z wodą utlenioną, plastrami i maścią na ugryzienia oraz dwa soczki w kartonikach lub małą butelkę z wodą mineralną. No i portfel i wszystkie takie tam...  Kiedy moja pierwsza mała torebka była już gotowa, stwierdziłam, że model jest tak praktyczny, że właściwie mogłabym uszyć jeszcze jedną. I jeszcze.... I tym sposobem mam ich kilka :-) Na szczęście jest przy mnie Marzena, która lubi zmieniać wzory!
Nasze torebki uszyłyśmy w różnych wzorach i kolorach. Taki soczysty turkus naprawdę potrafi poprawić humor! Wszystkie torby mają regulowanej długości paski, zapinane są na zamki, wewnątrz posiadają zamykane i otwarte kieszenie. Prawda, że są milusie?







 
 












I jeszcze inne: